Infolinia czynna:
Pon-pt: 8:00 - 18:00 Sob: 9:00 - 14:00
Mój koszyk
Pusty
wybierz pojazd
szukaj także w numerach OEM
wybierz pojazd

Jesteś tutaj:  
  1. Strona główna  > 
  2. Poradnik  > 
  3. Porady Motoryzacyjne  > 
  4. Używany Volkswagen Passat B5. Czy warto jeszcze go kupić?

Używany Volkswagen Passat B5. Czy warto jeszcze go kupić?

Data aktualizacji: wtorek, 08 wrzesień 2020

Nie da się ukryć, że to właśnie Volkswagen Passat jest jednym z najpopularniejszych samochodów na naszym rynku. Nie ważne czy bierzemy tu pod uwagę rynek samochodów nowych czy używanych. Choć modele B3/B4 odchodzą już powoli w zapomnienie, posiadają one godnego następce w postaci generacji B5, która niezmiennie od kilku lat wiedzie prym wśród samochodów z drugiej ręki. W Polsce Passat B5 jest swego rodzaju ikoną, a jego silnik 1.9 TDI 90KM przez wielu uznawany jest za jeden z najlepszych w historii motoryzacji. Czy samochód „typowego Janusza” zasługuje jednak na to miano?



Spis treści

Krótka historia modelu B5.
Szukamy używanego Passata B5. Na co zwrócić uwagę?
Usterki, awarie, eksploatacja, czyli co psuje się w B5-tce?
Jaki silnik prócz 1.9 TDI warto wybrać?

 

Krótka historia modelu B5.

W 1997 roku zasłużonego, ale i wysłużonego już Passata B4, zastąpiono nowym modelem o oznaczeniu B5. Nowy Passat w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie stanowił jedynie ich rozwinięcia czy większego liftingu (jak w przypadku modernizacji modelu B3 do B4). Był on zupełnie nowa konstrukcją, opracowaną praktycznie od podstaw na potrzeby odmłodzenia wizerunku Volkswagena. Na premierę Passat B5 oferowany był jako czterodrzwiowy sedan. Popularny kombiak dołączył do gamy dopiero rok później i właśnie to nadwozie możemy uznać w modelu B5 za najbardziej kultowe. Co ciekawe nigdy nie zaprezentowano nadwozia typu liftback, które to było niezwykle popularne wśród konkurencji, chociażby w Fordzie Mondeo Mk3. W 2000 roku, B5-tkę poddano liftingowi, podczas którego odmłodzono zderzaki, lampy przednie, tyle, oraz klapę silnika i bagażnika. Zastosowano również zmiany we wnętrzu, które dotknęły m.in. koła kierownicy. Passat B5 to udana konstrukcja, która potrafi cieszyć i dobrze służyć nawet dziś. Niestety z powodu jego sędziwego wieku (pierwsze modele mają przecież 22 lata!) coraz trudniej o egzemplarze bezawaryjne, o niskim przebiegu nawet nie wspominając.

 

 VW Logo

Passat B5 to jeden z najpopularniejszych samochodów używanych – fot. Pixabay.com

 

Szukamy używanego Passata B5. Na co zwrócić uwagę?

Jeśli wierzyć handlarzom i właścicielom, Passat B5 to samochód niezniszczalny, który z powodzeniem przetrwałby wojnę nuklearną i odpalił bez problemów na biegunie północnym z zalaną przepaloną fryturą zamiast oleju napędowego. Niestety wcale nie jest tak różowo jak to mówią legendy. W większości różne opowieści o tym aucie są przesadzone i należy na nie patrzeć z przymrużeniem oka. Oczywiście wszystko zależy od historii konkretnego samochodu, dlatego podczas przed zakupowych oględzin tego modelu, warto zbadać historię oglądanego egzemplarza (np. w ASO), tym bardziej w przypadku aut sprowadzonych z Niemiec. W tym przypadku na szczególną ostrożność zasługują modele z przebiegiem poniżej 250 000 km, ponieważ taki kilometraż w 20 letnim samochodzie rodzinnym, który praktycznie codziennie porusza się po licznej sieci autostrad, jest niemal niemożliwy.

 

Usterki, awarie, eksploatacja, czyli co psuje się w B5-tce?

Pomimo powstawania przesadzonych historii o trwałości modelu B5, w Passacie faktycznie nie psuje się zbyt wiele. Do jego najczęstszych awarii zaliczyć możemy: 

 

  • Przepływomierz – dokładniej masowy przepływomierz powietrza. Jego awaria wywołana jest najczęściej poprzez zaniedbania poprzednich właścicieli w zakresie wymiany filtra powietrza, filtra oleju i oleju silnikowego. 
  • Koło zamachowe – nie jest to jedna z najczęściej występujących awarii wśród wymienionych, jednak z racji występujących w tym modelu przebiegów musimy mieć ją na uwadze. Awaria nie jest poważna, jednak droga w naprawie. Występujące w Passacie dwumasowe koło zamachowe nie należy do najtańszych. Koszt samego koła to 1000zł (!). Przy okazji jego serwisu, warto zmienić również sprzęgło. 
  • Wahacze – skomplikowane zawieszenie wielowahaczowe świetnie wyłapuje wszelkie nierówności, jednak na dłuższą metę okazuje się niezbyt trwałe. Niestety podczas użytkowania na naszych rodzimych drogach, zdarza się, że pojedyncze części zawieszenia wymagają wymiany po niecałym roku od poprzedniego serwisowania. 
  • Turbosprężarka – jest to awaria która prędzej czy później dopadnie Passata i wynika ona po prostu ze zużycia tego elementu. Objawem awarii turbo jest utrata mocy silnika, szarpnięcia wyczuwalne podczas przyśpieszania oraz włączenie przez komputer trybu awaryjnego. 

 

VW Passat B5

Passat B5 nie jest bardzo awaryjny. Jedynym jego minusem jest wiek – fot. Pixabay.com

 

  • Zawór EGR – kolejna usterkowa część w B5-tce, czyli zawór recyrkulacji spalin (EGR). Wraz z użytkowaniem ulega on zanieczyszczeniu, co prowadzi do nieprawidłowego działania jednostki. Z powodzeniem można spróbować wyczyścić go samodzielnie przy pomocy specjalnych preparatów (np. MA Professional EGR Cleaner). 
  • Filtr cząstek stałych (DPF) – jest problemem tylko niektórych silników (np. 2.0 TDI BGW). Brak możliwości jego regularnego wypalenia czy zabezpieczenia przy pomocy odpowiednich dodatków do paliw, doprowadzi do konieczności jego mechanicznego wyczyszczenia, a nawet wymiany.

 

Aby dowiedzieć się więcej o filtrach cząstek stałych przeczytaj artykuł na blogu motoryzacyjnym

  

  • Reflektory przednie – problem degradujących, a dokładniej matowiejących reflektorów dotyczy przede wszystkim modelów po liftingu. Po latach użytkowania wierzchnia warstwa ochronna lampy powoli zanika, co powoduje matowienie jej powierzchni. Gdy usterka już wystąpi pozostaje jej wymiana lub renowacja, (np. przy pomocy Turtle Wax Headlight Restore Kit).
  • Korozja – wbrew obiegowym opiniom Passat B5 rdzewieje. Najczęstsze ogniska korozji występują na rantach błotników oraz klapie bagażnika w nadwoziu kombi. Rdzewienie w innych miejscach może oznaczać powypadkową historię pojazdu.

 

 

 Passat B6

W 2005 roku legendarna B5-tkę zastąpił nie do końca udany model B6 – fot. Pixabay.com

 

Jaki silnik prócz 1.9 TDI warto wybrać?

W Passacie B5 znajdziemy wyjątkowo bogatą gamę silników. Dotyczy to zarówno jednostek benzynowych, jak i Diesla. Wśród nich odnajdziemy jednostki:

  

  • Benzynowe 
    • 1.6 (1595 cm3) 102 KM
    • 1.8 20V (1781 cm3) 125 KM
    • 1.8T (1781 cm3) 150 KM
    • 2.0 8V (1984 cm3) 115/120 KM
    • 2.0 20V (1984 cm3) 130 KM
    • 2.3 VR5 (2324 cm3) 150/170 KM
    • 4.0 W8 (3999 cm3) 275 KM 

 

  • Diesla 
    • 1.9 TDI (1896 cm3) 90 KM
    • 1.9 TDI PD (1896 cm3) 100 KM
    • 1.9 TDI (1896 cm3) 110 KM
    • 1.9 TDI PD (1896 cm3) 116 KM
    • 1.9 TDI PD (1896 cm3) 130 KM
    • 1.9 TDI PD (1896 cm3) 131 KM
    • 2.0 TDI PD (1968 cm3) 136 KM
    • 2.5. TDI VP (2496 cm3) 150 KM
    • 2.5. TDI VP (2496 cm3) 163 KM
    • 2.5. TDI VP (2496 cm3) 180 KM 

 

Spośród jednostek zasilanych benzyną, najbardziej polecane są silniki 1.6 i 1.8T. Ich prosta konstrukcja w połączeniu z dobrą tolerancją LPG, stanowi ich niepodważalny atut. Minusem tych jednostek jest niestety niska moc, która wydaje się być niewystarczająca do dynamicznego poruszania się sporym przecież Volkswagenem. Jeśli chodzi o jednostki Diesla, najbardziej polecane są pancerne silniki 1.9 TDI o mocach 90 i 110 KM. Co prawda brakuje im trochę dynamiki, jednak rekompensują to legendarną wręcz bezawaryjnością. W tym modelu Passata, wybór jednostki napędowej jest tak naprawdę wyborem pomiędzy trwałością i dynamiką. 

VW Passat B5 to jeden z najpopularniejszych samochodów używanych na naszych drogach, który zdobył serca użytkowników swoją praktycznością, trwałością i niezawodnością. Niestety z racji swojego wieku, większość modeli w ogłoszeniach odsprzedaży jest już dość mocno wyeksploatowana, dlatego warto zwrócić uwagę na egzemplarze sprowadzone z Niemiec. Będą one w lepszym stanie niż te z naszego rodzimego rynku, mimo to podczas poszukiwań warto zachować sceptycyzm i ostrożnośc.




Używany Volkswagen Passat B5. Czy warto jeszcze go kupić?

Marcin

Wieloletni członek zespołu Motochemii dysponujący sporą wiedzą na temat oferowanych przez nas kosmetyków.Większość z nich udało mu się już przetestować . Raczej praktyk niż teoretyk, który woli dokładnie zgłębić pewne zagadnienia zanim zacznie wypowiadać się na ich temat. Prywatnie fan motoryzacji czasów PRL i niepoprawny sympatyk Fiata.



Ilość komentarzy: 1, Średnia ocena: 5

   Data dodania: wtorek, 08 wrzesień 2020
Ocena: 5

Moje Passerati oczywiście 1.9tdi od nowości padła turbina po 205tys km. Poza tym zwykła eksploatacja. Polecam.




 
 


Napisz Recenzję Wróć