Infolinia czynna:
Pon-pt: 8:00 - 18:00 Sob: 9:00 - 14:00
Mój koszyk
Pusty
wybierz pojazd
szukaj także w numerach OEM
wybierz pojazd

Jesteś tutaj:  
  1. Strona główna  > 
  2. Poradnik  > 
  3. Informacje Motoryzacyjne  > 
  4. Smog w miastach. Czy samochody elektryczne rozwiążą problem?

Smog w miastach. Czy samochody elektryczne rozwiążą problem?

Data aktualizacji: poniedziałek, 30 listopad 2020

W ostatnich latach coraz częściej mówi się o zanieczyszczeniu powietrza w miastach. Za jednego z głównych winowajców tego stanu rzeczy podaje się spaliny, które są wytwarzane przez samochody benzynowe oraz Diesla. Zarówno producenci samochodów, jak i organizacje ekologiczne czy państwowe, coraz częściej przekonują, że lekarstwem na ten problem są samochody elektryczne. Czy jednak na pewno?



Spis treści

Elektryk lepszy od benzyniaka? Nie do końca.
Nie tylko spaliny.
Hybrydy i elektryki – nie takie eko jak mówią.

 

Elektryk lepszy od benzyniaka? Nie do końca.

Od kilku lat obserwujemy pro ekologiczny trend piętnowania samochodów spalinowych. Wiele państw (choć głównie Europejskich) zauważa, że za problemem smogu w dużych aglomeracjach odpowiada nic innego jak silnik spalinowy, a dokładniej wydobywające się podczas jego pracy spaliny. Za jeden ze sposobów na rozwiązanie tego problemu powszechnie uznaje się wyparcie samochodów zasilanych silnikiem spalinowym, a więc benzynowym i Diesla, przez pojazdy elektryczne. Trend ten zdają się potwierdzać zarówno producenci samochodów, jak i politycy – w tym również Polski Rząd, który zapowiedział wdrożenie dopłat do samochodów elektrycznych.

Sprawdź również: Dopłaty do samochodów elektrycznych - na ile można liczyć?

Jednak jak wiadomo, spaliny to nie jedyne zanieczyszczenia, jakie produkują samochody, dlatego też pomimo braku tradycyjnego silnika w samochodach elektrycznych, także i one mogą podczas codziennej eksploatacji wytwarzać szkodliwe pyły zanieczyszczające powietrze w miastach.

 

Smog

Okazuje się, że spaliny nie są podstawowym źródłem zanieczyszczeń samochodów - fot. pixabay.com

 

Nie tylko spaliny.

Nie od dziś wiadomo, że spaliny to nie jedyne zanieczyszczenia, które podczas regularnego użytkowania wytwarzają samochody. Nie mówimy tu oczywiście o kapiącym oleju silnikowym spod maski, czy cieknącym płynie chłodniczym. Mowa tu o szkodliwych pyłach tworzących się w procesie ścierania opon czy klocków hamulcowych podczas hamowania. Jak wskazuje brytyjski instytut badawczy Emission Analytics, jest to problem znany ekspertom od lat, jednak do tej pory nikt nie zajmował się nim na poważnie. Jak się okazuje, jedynie około 7% zanieczyszczeń w postaci smogu, powodowanych jest przez spaliny samochodowe. Kolejne 13% to zanieczyszczenia wynikające właśnie ze ścierania się opon oraz pracy klocków hamulcowych. I to między innymi właśnie ten pył stanowi źródło emisji n-alkanów, metali ciężkich, benzotiazolu i innych substancji o znacznej toksyczności, które stanowią niebezpieczeństwo dla zdrowia człowieka. Kolejny, nie mniejszym problemem jest sam ruch pojazdów po ulicach miast. Okazuje się bowiem, że sam ruch samochodów na drogach również wpływa na zwiększenie zapylenia w miastach. Znajdujące się na ulicach zanieczyszczenia w postaci pyłów składających się z metali ciężkich, są podczas przejazdu auta wzniecane w powietrze, pogłębiając zjawisko unosu wtórnego. Między innymi na to zjawisko zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli, zalecając częstsze mycie dróg. Niestety większość miast uznała to przedsięwzięcia za zbyt kosztowne, a i samo rozwiązanie nie do końca przypadło mieszkańcom do gustu.

 

Toyota Hybrid

Pomimo niższej emisji spalin, hybrydy i elektryki równiez szkodzą środowisku - fot. Pixelbay.com

 

Hybrydy i elektryki – nie takie eko jak mówią.

W ogólnym rozrachunku okazuje się, że zarówno samochody hybrydowe, jak i te napędzane silnikiem elektrycznym, nie są aż tak ekologiczne, jak nam się do tej pory wydawało. Oczywiście w znacznym stopniu ograniczają one wytwarzanie szkodliwych gazów spalinowych, jednak ich większa masa w stosunku do tradycyjnych pojazdów napędzanych benzyną i olejem napędowym powoduje, że opony i hamulce ścierają się w nich nieznacznie szybciej, co potwierdzają wstępne testy przeprowadzone przez brytyjskie Emission Analytics. Oczywiście należy wspomnieć, że w przypadku samochodów elektrycznych teoretycznie możemy niemal nie używać hamulca, tak jak w wypadku Nissana Leaf z systemem e-Pedal, jednak nie zmienia to faktu, że większość z omawianych zanieczyszczeń pochodzi głównie ze zużycia opon, które dodatkowo może wzrosnąć wraz z eksploatacją opon o gorszej jakości, czy jazdy z niewłaściwym ciśnieniem powietrza w nich zawartym.

A co wy myślicie o samochodach elektrycznych i hybrydowych? Czy ograniczą one powstawanie smogu w miastach? Podzielcie się z nami swoją opinią w komentarzach!




Smog w miastach. Czy samochody elektryczne rozwiążą problem?

Marcin

Wieloletni członek zespołu Motochemii dysponujący sporą wiedzą na temat oferowanych przez nas kosmetyków.Większość z nich udało mu się już przetestować . Raczej praktyk niż teoretyk, który woli dokładnie zgłębić pewne zagadnienia zanim zacznie wypowiadać się na ich temat. Prywatnie fan motoryzacji czasów PRL i niepoprawny sympatyk Fiata.



Ilość komentarzy: 5, Średnia ocena: 4,8

   Data dodania: poniedziałek, 30 listopad 2020
Ocena: 5

Osobiście uważam, że głównym problemem jest palenie w piecach. Oczywiście, że ruch samochodowy w ciągu kilkudziesięciu lat się bardzo zwiększył, ale zauważmy, że w lecie nie ma problemu ze smogiem, a dopiero w zimie, kiedy zaczyna się okres grzewczy. Owszem w Krakowie jest już nakaz wymiany piecy na gazowe i nie wolno palić węglem, ale wystarczy wyjechać na pobliskie wsie i już widać co się tam dzieje. Najłatwiej przyczepić się do kierowców.


   Data dodania: środa, 25 listopad 2020
Ocena: 5

A gdzie tam, to jest igła w stogu siana. Ale te stare diesle co mają 1000% norm wiecej emisji powinni od razu utylizować. Kto podbija takim przeglądy?


   Data dodania: poniedziałek, 16 listopad 2020
Ocena: 5

Na pewno zminiejszą ilość spalin, ale poprawa powietrza będzie tylko wtedy jak zakażą palic w piecach węglem i innym syfem. To co się dzieje w okresie zimowym w okolicznych wioskach wokół dużych miast to jest skandal. Czorne kłęby dymu jakby palili opony albo inne śmieci.


   Data dodania: piątek, 09 październik 2020
Ocena: 5

A ludzie i krowy nie emitują CO2? Co z tego że auto nie truje jak trują fabryki itd


   Data dodania: środa, 13 maj 2020
Ocena: 4

Sporo prawdy w tym artykule, ale jeszcze nie wszystko. Swego czasu sporo na ten temat czytałem i odkryłem wówczas, że wiele artykułów poświęconych zagadnieniu smogu jest tworzonych przez lub na zlecenie firm rozwijających napędy elektryczne. Na początku m.in. Mazda stawiała opór, przedstawiając badania, w których wykazano, że ilość szkodliwych substancji powstających w podczas produkcji oraz powstających w recyclingu(bardzo trudnym) znacznie przewyższa zanieczyszczenia emitowane przez tradycyjne jednostki spalinowe. Jednakże, jak dziś widzimy, także i ta marka dołączyła już do zelektryfikowanego grona. Co do samego smogu to obliczono, że w polskich miastach 80% zanieczyszczeń pochodzi z pieców, 20% to zanieczyszczenia drogowe, z czego ok. 10% to spaliny, a pozostała część to zużyte opony i klocki hamulcowe (liczby w zaokrągleniu). Kolejną dyskusyjną sprawą jest tzw. ślad węglowy.W naszym kraju ponad 80% energii elektrycznej pochodzi ze spalania węgla i oleju... Tak więc samochodom elektrycznym jeszcze daleko do bycia ekologicznymi.




 
 


Napisz Recenzję Wróć