Infolinia czynna:
Pon-pt: 8:00 - 18:00 Sob: 9:00 - 14:00
Mój koszyk
Pusty
wybierz pojazd
szukaj także w numerach OEM
wybierz pojazd

Jesteś tutaj:  
  1. Strona główna  > 
  2. Poradnik  > 
  3. Informacje Motoryzacyjne  > 
  4. Dopłaty do samochodów elektrycznych - na ile można liczyć?

Dopłaty do samochodów elektrycznych - na ile można liczyć?

Data aktualizacji: poniedziałek, 24 luty 2020

Minęły ponad dwa lata od wprowadzenia w życie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Jej założeniem jest spopularyzowanie pojazdów o napędzie paliwami alternatywnymi, do których należą między innymi samochody elektryczne. Rząd zaplanował dopłaty do tego typu pojazdów, nie tylko dla klientów instytucjonalnych, ale również klientów indywidualnych. Jak przedstawia się obecna sytuacja dopłat do elektryków?



Spis treści:

Dobre złego początki – historia dopłat.
Dopłaty kiedyś i dziś – cięcia przed ich wprowadzeniem.
Palący problem klientów i sprzedawców.
Jakie samochody obejmuje dopłata do elektryków?
Elektryki opóźnione.

 

 

Dobre złego początki - historia dopłat.

Pod koniec zeszłego roku, a dokładniej 11 grudnia 2019, planowane było rozpoczęcie przyjmowania wniosków na dopłaty do samochodów elektrycznych dla klientów indywidualnych. Niestety z powodu niedostosowania przepisów podatkowych, procedura ta została wstrzymana na czas bliżej nieokreślony.Problem okazał się dość istotny, gdyż każda osoba fizyczna, która otrzymałaby środki z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu w formie dopłaty na zakup samochodu elektrycznego, musiałaby zapłacić od niej podatek w wysokości 17, a nawet 32%. Problem ten na dzień dzisiejszy (24.02.2019) został rozwiązany, jednak Ministerstwo Klimatu w międzyczasie zapowiedziało cięcia w dopłatach.... które jeszcze nie weszły w życie. Przypomnijmy, jak do tej pory miały wyglądać warunki dopłat do elektryków.

 

Smart EQ

Wszystkie nowe Smarty mieszczą się w programie rządowym - fot.pixabay.com

 

Dopłaty kiedyś i dziś – cięcia przed ich wprowadzeniem. 

Klient indywidualny składając wniosek o dofinansowanie zakupu samochodu elektrycznego od grudnia 2019 roku (zakładając oczywiście, że miałby taką możliwość), mógł liczyć na zwrot nawet 30% kwoty zakupu samochodu, którego cena nie przekraczała 125 tys. zł. Oznacza to, że przy nabyciu samochodu za równe 125 tys. zł, możliwe było otrzymanie dofinansowania w wysokości 37 500 zł. Obecnie, jeszcze przed wprowadzeniem dopłat, zapowiadane są ich cięcia, co zostało oficjalnie potwierdzone przez ministra klimatu – Michała Kurtyka. Z niepotwierdzonych jeszcze doniesień wynika, że wartość dopłat zostanie obniżona nie o kilka, a nawet o kilkadziesiąt procent. Mowa tu nawet o zmniejszeniu tej kwoty dokładnie o połowę! W związku z powyższym klient indywidualny dokonując zakupu samochodu za równe 125 tys. zł, otrzymałby dofinansowanie nie w kwocie 37500 zł, jak to było obiecane do tej pory, a jedynie 18 750 zł.

 

Palący problem klientów i sprzedawców. 

Zarówno Polacy, jak i dystrybutorzy nowych samochodów na terenie naszego kraju, biorąc sobie do serca obietnice rządu o dopłatach do samochodów elektrycznych, zaczęli działać. Producenci stosownie obniżyli ceny swoich elektrycznych samochodów, w taki sposób, aby ich podstawowe wersje wyposażeniowe z lekkim zapasem mieściły się w przedziale cenowym 125 tys. zł. Klienci, zachęceni dopłatami, które w pewnym stopniu niwelowały różnice zakupu pomiędzy samochodem zasilanym paliwem tradycyjnym, a elektrycznym, zaczęli wybierać w salonie elektryki, rezerwując samochody i wpłacając zaliczki w oczekiwaniu na planowane dopłaty. W konsekwencji producenci samochodów, którzy otrzymali zamówienia na samochody, zaczęli je sprowadzać do Polski. Planowane cięcia mogą jednak negatywnie wpłynąć na zaistniałą sytuację. Część klientów może wycofać swoje zamówienia, przez co stracą oni swoje zaliczki, a dystrybutorzy aut zostaną z nadwyżką pojazdów elektrycznych. Wszystko zależy od tego, jak ostatecznie będą wyglądać dopłaty do samochodów zasilanych paliwem alternatywnym, o czym zapewne przekonamy się w najbliższych tygodniach.

 

Renaut ZOE

Renault Zoe to jeden z modeli kwalifikujących się do programu dopłat - fot. Pixabay.com

Jakie samochody obejmuje dopłata do elektryków?

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, większość producentów aut na wieść o planowanych dopłatach do samochodów elektrycznych postanowiła obniżyć ceny podstawowych wersji swoich elektryków tak, aby kwalifikowały się one z lekkim zapasem na rządowy program dopłat. Obecnie (na dzień 24.02.2019) w cenie poniżej 125 tys. zł zakupimy samochody takie jak:

 

  • Nissan Leaf w wersji Acenta – od 118 000 zł
  • Peugeot 208 w wersji Active – 124 900 zł
  • Opel Corsa w wersji Edition – 124 490 zł
  • Smart EQ Fortwo – od 96 900 zł
  • Smart EQ Fortwo Cabrio – od 110 700 zł
  • Smart EQ Forfour – od 98 400 zł
  • Renault ZOE – 124 900 zł
  • Skoda CITIGOe iV w wersji Syle – od 89 900 zł
  • Skoda CITIGOe iV w wersji Ambition – od 81 900 zł

 

W najbliższym czasie oferta ta może się rozszerzyć o długo zapowiadanego Volkswagena ID.3, który niebawem trafi do salonów na całym świecie.

 

Smart EQ

Oferta smarta obejmuje wersje fortwo, fortwo cabrio i forfour - fot. pixabay.com

 

Elektryki opóźnione 

Do momentu aż ostatecznie nie zostanie rozwiązana sprawa dopłat do samochodów elektrycznych, nie dowiemy się ile spośród zamówionych elektryków znajdzie nowych nabywców, a ile pozostanie nadal w salonach. Jedno natomiast jest pewne. Do momentu aż nie ruszą sensowne dopłaty do samochodów zasilanych elektrycznie, nie ma mowy o zwiększeniu ich ilości na naszych drogach. Rożnica cen pomiędzy samochodami zasilanymi benzyną i olejem napędowym w stosunku do aut elektrycznych jest obecnie zbyt duża, aby przekonać do zakupu przeciętnego kierowcę. Dopłaty miały przekonać, chociaż część z nich do zmiany swojej decyzji, jednak powstałe utrudnienia i zmiany w kwocie refundowanej za zakup mogły odnieść przeciwny skutek do zamierzonego.




Dopłaty do samochodów elektrycznych - na ile można liczyć?

Marcin

Wieloletni członek zespołu Motochemii dysponujący sporą wiedzą na temat oferowanych przez nas kosmetyków.Większość z nich udało mu się już przetestować . Raczej praktyk niż teoretyk, który woli dokładnie zgłębić pewne zagadnienia zanim zacznie wypowiadać się na ich temat. Prywatnie fan motoryzacji czasów PRL i niepoprawny sympatyk Fiata.



Brak opinii. Dodaj pierwszą opinię!




 
 


Napisz Recenzję Wróć